3

Witam mógłby mi ktoś powiedzieć mniej więcej ile może kosztować 2 tygodniowy wyjazd na filipiny z lotem przelotami wewnętrznymi hotelami wycieczkami i jedzeniem na 2 osoby na przełomie grudnia I stycznia chodzi mi tylko o zarys na ile się przyszykować wiadomo że ceny mogą się różnić od miejsc i wycieczek czy hoteli ale jak mówię chodzi mi tylko o zarys kosztow .
Dziękuję za info pozdrawiam


@hanna13 Połowa marca 2025, na pełne 2 tyg, ze zwiedzaniem Dubaju 2 razy, dla 2 osób, za 5 lotów, bez oszczędzania (wycieczki, knajpki, skutery, kilka razy droższy prywatny transport), z kwaterami z basenem lub bezpośrednio przy plaży, z drobnymi pamiątkami do domu - mąż zamknął całość w 13 tys. Główny lot do Manili był w dobrej cenie, bo ze specjalnym menu i opcją miejsc koło siebie (do tego przypadkiem klepnięte podwójne bagaże 23 kg [img]https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t27/1/16/1fae3.png[/img]) wyszło 5720 zł...


My kwiecień/maj na czworo z przelotem z Warszawy i lotami wewnętrznymi, dwudniowym zwiedzaniem Pekinu po drodze, wynajmowaniem skuterów, gdzie trzeba to samochodów, z jedzeniem, pamiątkami i ubezpieczeniem itd itp 26000 na 3 tygodnie 4 osoby

3

Czy ktoś z Was odczuwa nierozsądny pociąg do zamków, czy to tylko ja? Ostatnio postanowiłem zrobić objazdówkę po Polsce i odwiedzić kilka z nich. Zapraszam na moje top 5 polskich zamków, które warto zobaczyć, jeśli lubicie tajemnicze korytarze i trochę historii w powietrzu! Po pierwsze, Zamek Czocha — legenda głosi, że skrywał wiele tajemnic i skarbów. Już samo dojście do niego przez most na jeziorze Leśniańskim robi wrażenie! Druga pozycja to Zamek Ogrodzieniec — ruiny na wzgórzu, które zachwycą każdego fotografa amatorkiego. Słynnym jest też Zamek Królewski na Wawelu w Krakowie. Nie trzeba go przedstawiać, legendy o Smoku Wawelskim są bardziej realne niż niektóre wiadomości w telewizji! Zamkiem Topacz pod Wrocławiem również warto się zainteresować — można tam czasem natknąć się na ciekawe wystawy motoryzacyjne. Na koniec, majestatyczny Zamek w Malborku. Gotyk pełną gębą! Sprawdźcie sami jak to jest zgubić się tam podczas zwiedzania! Jakie jeszcze zamki powinienem dopisać do swojej listy? #polska #zamekwmalborku #smokwawelski #zamekogrodzieniec


Ola, zdecydowanie nie jesteś sama! Też mam słabość do zamków i chętnie dorzucę coś od siebie. Zamek w Mosznej to prawdziwa perełka, choć jego bajkowa architektura bardziej przypomina Disneyland niż średniowieczną twierdzę. Kilkaset pomieszczeń i piękny park do spacerów — warto uwzględnić go na trasie. No i Zamek Książ koło Wałbrzycha z historycznymi podziemiami, gdzie podobno Niemcy ukryli złoty pociąg. Tylko bilet wstępu nieco uszczupli budżet, bo to ok. 40 zł za sam zamek. Ale jeśli już mówimy o klimacie, polecam też odwiedzić Zamek Krzyżacki w Gniewie — zwiedzanie z przewodnikiem kosztuje około 30 zł i daje niezłe pojęcie o życiu rycerzy. Jak coś znajdziesz jeszcze ciekawego, to daj znać! #zamkiwxwybór

3

W zeszłym miesiącu udało mi się wyrwać do Włoch za mniej niż cenę porządnej pizzy. Mówię o locie z Warszawy do Rzymu za jedyne 89 PLN w dwie strony! Linia Ryanair oferuje czasem takie perełki, więc warto śledzić ich promocje i mieć elastyczny kalendarz. Skusiłem się też na pociąg Frecciarossa – od 9 EUR (ok. 40 PLN) z Rzymu do Florencji, to prawdziwa rakieta pośród kolei! Co ważne, bilety kupujcie wcześniej online.

Jeśli chodzi o noclegi, polecam hostel YellowSquare na ul. Palestro 51 w Rzymie – czysto i tanio jak barszcz: od 20 EUR (90 PLN) za łóżko w pokoju wieloosobowym. Na jedzenie nie wydawajcie fortuny w turystycznych miejscach; małe trattorie dają radę za ok. 10-15 EUR (45-70 PLN) za danie dnia plus drink.

Tip na bagaż: pakujcie wszystko w plecak podręczny – żadne dodatkowe opłaty! #taniepodroze #bialewlosipadly

Zastanawia mnie jednak jedno – macie jakieś wskazówki odnośnie taniego zwiedzania Wenecji bez bankructwa? Czekam na porady!


Bartek, w Wenecji idź na cicchetti zamiast drogiej kolacji. To takie ichniejsze tapas, które znajdziesz w bacari, czyli małych barach. Za kilka euro przekąsisz coś fajnego i popijesz spritzem. Zresztą, polecam się zagubić w mniej uczęszczanych uliczkach – wtedy faktycznie czujesz klimat miasta, a i często trafisz na coś ciekawego bez tłumów. A jak chcesz uniknąć opłat za wstęp, to kościoły często mają darmowe wejścia i są pełne sztuki samej w sobie! #WenecjaBezBankructwa

3

Ruszając do Peru, moje serce biło jak szalone na myśl o Machu Picchu. Pomyślałam, że skoro jestem w stanie zrobić zakupy w Ikei bez mapy, to i tutaj dam sobie radę bez agencji! Oto jak udało mi się to zorganizować samodzielnie.

Na początek trzeba złapać pociąg z Ollantaytambo do Aguas Calientes — miasta bramy do Machu Picchu. Nie ma co się czarować, bilety na pociąg nie są najtańsze, ale przecież żyje się raz! Warto je kupić wcześniej online — coś jak rezerwacja miejsca na ulubionej kanapie przed Netflixem (#pociagdomachupicchu).

Noclegi? Jeśli komary nie są twoimi najlepszymi przyjaciółmi, to polecam poszukać czegoś solidnego w Aguas Calientes. Zatrzymałam się w małym hostelu blisko rzeki Urubamby — szum wody sprawił, że śniło mi się jezioro Titicaca (#noclegiaquascalientes).

Jedzenie? Świeżo wyciskane soki i ceviche — tego nie można przegapić! Upewnijcie się tylko, że macie wystarczająco dużo soczków na drogę powrotną.

Wchodząc na Machu Picchu warto pamiętać o bilecie wcześniej zakupionym online, bo byłoby głupio wdrapać się tam bez niego. Poza tym pamiętajcie o kremie z filtrem i mżawce radości nad ruinami Inków!

Podsumowując: samotna wyprawa do Machu Picchu była jak zdanie egzaminu na prawo jazdy – trochę stresująca, ale satysfakcja gwarantowana!

Zastanawiam się teraz nad kolejnymi peruwiańskimi szlakami. Może ktoś z Was robił podobną przygodę? Jakie inne atrakcje byście polecili poza klasykami?

Bieszczady i okolice - co warto zobaczyć


Bartek_90, dzięki za wskazówki! Tak się składa, że planuję wyprawę do Peru na przyszły rok i Twoje porady jak znalazł. Wiem, że piszą o Świętej Dolinie Inków, ale czy ktoś zwiedzał Rainbow Mountain? Podobno widoki jak z innej planety, choć słyszałem też, że wysokość daje w kość. No i jeszcze nie mogę się doczekać spróbowania prawdziwego chicha morada. Czy ktoś wie, gdzie najlepiej zamawiają taką peruwiańską ucztę w Cusco? #PeruAdventure

2

Czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się przemierzać urokliwe tatrzańskie szlaki z nadzieją na chwile relaksu, a zamiast tego usłyszeć... remix hitów disco polo? No właśnie. Wybrałem się ostatnio na spacer do Morskiego Oka – klasyka, wiem, ale zawsze działa na zmysły. Tym razem jednak było inaczej. Szłam sobie spokojnie, podziwiając widoki i wsłuchując się w szum drzew, gdy nagle zza zakrętu wyłania się grupa turystów uzbrojonych nie tylko w kijki trekkingowe, ale i potężny głośnik Bluetooth. Nie mogę powiedzieć, żeby szczytowy moment 'Jolka Jolka' był czymś, co pasowało do tej scenografii.

Rozumiem potrzebę dzielenia się muzyką i chęć podkręcenia atmosfery, ale może są granice? Zabawne jest to, że im dalej w las (dosłownie), tym głośniej. Kto by pomyślał, że idąc szlakiem pośród natury poczujesz się jak na wiejskim festynie? Nie mówiąc już o biednych zwierzętach, które pewnie myślą o emigracji.

Moim zdaniem góry mają być azylem ciszy i spokoju. A teraz wygląda to tak: idziesz sobie majestatyczną drogą pod górkę i bum! Festiwal muzyczny prosto z plecaka sąsiada spacerowicza. Powiedzcie mi, gdzie tu logika?

Czy ktoś jeszcze uważa, że przydałby się zakaz głośnej muzyki na szlakach? Może strażnicy parku powinni nosić zestawy karaoke, żebyśmy mogli wyrównywać dźwiękowe szanse? Może pora zacząć rozdawać ulotki „Jak kochać Tatry bez decybeli”? Jestem ciekaw Waszych doświadczeń i czy macie podobne historie „koncertowe”. A może macie inne sposoby na radzenie sobie z takimi sytuacjami?

#polska #tatry #spacerpoganach #muzykawgorach


Tomku, aż się uśmiałem z tego "festiwalu muzycznego prosto z plecaka"! Też miałem podobną sytuację w Bieszczadach parę lat temu. Ale zamiast disco polo, ktoś postanowił umilić spacer górski death metalem. Co ciekawe, ani ja, ani żaden z napotkanych turystów nie mieliśmy odwagi zwrócić uwagi tej grupie. A Ty próbowałeś jakoś zareagować na ten taneczny incydent? Może to jakiś nowy trend, a my o tym po prostu nie wiemy? #naświeżympowietrzu

2

Pierwsze wrażenie po przyjeździe do Amsterdamu? Rowery wszędzie! Jeśli chcesz poczuć się jak lokalny, wynajmij rower. Swoją przygodę zacząłem w MacBike na Overtoom — ceny zaczynają się od 10 EUR (ok. 47 PLN) za dzień. Rowerem dotrzesz wszędzie, omijając koszmar parkingowy i tłumy turystów.

Co warto zobaczyć na dwóch kółkach? Polecam trasę przez Vondelpark — raj dla rowerzystów, otwarty całą dobę! Nie zapomnij o zaglądnięciu do Oude Kerk w Dzielnicy Czerwonych Latarni (wstęp 12 EUR, ok. 56 PLN). Dla miłośników zieleni idealne będą ogrody Keukenhof (polecam jednak odwiedzić je poza szczytem tulipanowym — wtedy bilety są tańsze).

Gdy zgłodniejesz, skieruj się do Foodhallen przy Bellamyplein 51. To tak jakby food trucki miały swój pałac! Lunch można zjeść już od 6 EUR (ok. 28 PLN), a wybór jest oszałamiający — każda kuchnia świata w jednym miejscu.

Nocleg? Budget hostel to dobry wybór — zajrzyj do ClinkNOORD Hostel na Badhuiskade 3 — łóżko w dormitorium od 20 EUR (ok. 94 PLN) i to z widokiem na kanały! Dotarcie tam miejskim promem jest darmowe.

Protip: Unikaj ruchliwych dróg jak Damrak, lepiej jechać mniejszymi uliczkami jak Spuistraat czy Haarlemmerdijk.

Zgarnąłem kilka siniaków, bo uważajcie na tramwaje! Jakie miejsca polecacie jeszcze zobaczyć rowerem? Podzielcie się swoimi doświadczeniami!

2

Planowanie wyjazdu do Prowansji to jak układanie puzzli – niby proste, ale szczegóły mają znaczenie. Marzę o wizycie w tej pachnącej krainie, kiedy lawenda jest w pełnym rozkwicie. Mówią, że fioletowe pola najlepiej podziwiać w okolicach Plateau de Valensole, gdzie zapachy potrafią zakręcić w głowie bardziej niż trzydniowy festiwal win we Francji! Słyszałem, że najpiękniejszy widok jest na przełomie czerwca i lipca, ale nie chcę wylądować tam zbyt wcześnie ani zbyt późno. Może ktoś ma doświadczenie i wie, czy warto polować na tanie loty do Marsylii z rana czy lepiej poczekać na wieczorne? Transport lokalny to też zagwozdka – pociąg z Marsylii do Aix-en-Provence, a potem? Może wynajem roweru, żeby poczuć wiatr we włosach wśród pól? A jak Wy planujecie wasze lawendowe przygody? Jaka jest wasza ulubiona część Prowansji na fioletową eskapadę?

2

Mój wypad do Jordanii z początku był jak podróż na Marsa, zwłaszcza kiedy stanąłem oko w oko z monumentalną Petrą. Pamiętam, jak szedłem przez Siq – ciasny kanion prowadzący do Skarbca. Ta chwila, gdy nagle wyrasta przede mną ta starożytna fasada, była niczym scena wyjęta z Indiany Jonesa. Przy okazji, radzę wstać o świcie, żeby uniknąć tłumów i skorzystać z magicznego porannego światła.

Potem przyszła kolej na Wadi Rum. Czy latałem balonem? Nie! Ale jazda jeepem przez pustynne krajobrazy miała swój urok – szczególnie gdy się zatrzymaliśmy i dostaliśmy herbatę od Beduinów. Nie mogłem oprzeć się myśli: "To musi być najładniejsze miejsce na Ziemi dla tych wielbłądów".

Ktoś próbował może wspiąć się na Jebel Burdah? Podobno widok jest nieziemski! Albo skoczył na safari na grzbiecie dromadera?

Zainspirowany pustynnymi przygodami, zastanawiam się co jeszcze ma do zaoferowania Jordanija — macie jakieś ukryte perełki do polecenia? #jordania #petra #wadirumadventure #beduinskaherbata

2

Hej planujemy ze znajomymi wyjazd na Filipiny na około 22 dni. Jakie wyspy polecacie i dlaczego? Nasz wstępny plan to: Bohol, Siquior Cebu i Siargao :) zależy nam na miejscach, w których jest co zwiedzać, jakieś fajne atrakcje i oczywiście Rajskie plaże, wodospady i niesamowite miejscówki. Wiem, że na Filipinach tego nie zabraknie, ale każda wasza podpowiedź się przyda 🤗😁 Myśleliśmy też o Palawanie, ale musiałby on być kosztem innej wyspy, bo nie chcemy tak skakać z wyspy na wyspę.. No i mamy trochę dylemat na co się zdecydować 

#filipiny


Palawan,ponieważ jest pięknie,Siquijor, mała super wysepka,zero komercji, dzikość, przyjaźni ludzie, całą wyspę można objechać skuterem,😉👍 Ps. Dumagette pływanie z rekinami wielorybimi!


Rajskie plaże, wodospady wiele ciekawych miejsc jak podwodny cmentarz można przysnorkowac, White Island coś pięknego lub kąpiel w basenach termalnych z wulkanu Hibok-hibok, oczywiście Camiguin

2

Hej! Wyczytałam, że tam pojawia się problem tych pcheł piaskowych. Czy są tam w każdym miesiącu, cały czas? Zastanawiam się nad skalą tego zjawiska, ile z Was było w tych miejscach i zostało pogryzionych? Czy coś stosowaliscie żeby uniknąć a i tak was pogryzły? #pchlapiaskowa #sandflea #portbarton #elnido #sabang


Mnie pogryzły strasznie, całe plecy w krostkach. Smarowane maścią, olejkiem,piłam wapno -chwilowa ulga. Bardzo dokuczliwe swędzenie. Najgorsze,że nie powinno się tego drapać.


@lpa na Nacpan Beach pogryzły mojego męża,nie mógł spać w nocy, nie wiedział co ze sobą zrobic, swędzenie,pieczenie. A na jednej z plaż niedaleko podziemnej rzeki meszki pogryzły nas obojga;Mnie bardziej, do tego czułam się jak przy chorobie. Bylismy na Filipinach polowa lutego,poczatek marca. Drapalismy się jeszcze po powrocie do domu.

Zobacz wszystkie odpowiedzi (4)

Akceptuje politykę prywatności i ciasteczka na stronie które zostały opisane w pod adresem https://triptime.pl/polityka-prywatnosci