maciek_w


Kraje odwiedzone przez użytkownika maciek_w


Podczas mojego pobytu na Bali przeżyłem kilka przygód, które nauczyły mnie, gdzie nie wpadać w turystyczne pułapki. Zacznę od transportu — uwaga na tzw. taksówki "kopiuj-wklej"! Wsiadanie do pierwszej lepszej może skończyć się jazdą po mieście jak w Fast & Furious z rachunkiem wyższym niż szczyt lotu na Gili Islands. Lepiej używać aplikacji jak Grab, dzięki której nie tylko oszczędzisz rupie, ale i nerwy.

Co do jedzenia, Ubud jest pełne knajpek na instagramowe "wow", ale nie daj się zwieść pozorom lampek świetlnych i rustykalnych stołów. Lokalne warungi (czyli indonezyjskie bary) oferują autentyczne smaki za ułamek ceny. Przy Bondalem Beach znalazłem warung serwujący kopi luwak — słynna kawa zaparzona z ziaren przetrawionych przez cywetę... Mówią, że to delikates; ja tam wolę swojego czarnego espresso.

Jeśli chodzi o noclegi, omijaj turystyczne "oazy spokoju" jak Kuta czy Seminyak - ceny hoteli są tu kosmiczne, a spa? Cóż... bardziej przypomina ruchome piaski zamiast relaksu. Zamiast tego polecam Airbnb w Sanur — cisza przed burzą albo po prostu dobra kawa.

Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia na Bali? Jakie były wasze najlepsze odkrycia poza utartymi szlakami?

Akceptuje politykę prywatności i ciasteczka na stronie które zostały opisane w pod adresem https://triptime.pl/polityka-prywatnosci