Choroba wysokościowa: Znaj swoje ograniczenia na szczytach

Co to jest choroba wysokościowa?

Choroba wysokościowa, zwana również chorobą górską, to dość paskudna przypadłość, którą można złapać na wysokościach powyżej 2500 m n.p.m. Zacznijmy od tego, że jak ktoś myśli, że jest Supermanem i wspinanie się po andyjskich szczytach to pestka – no cóż, może się grubo pomylić. Nasze ciało nie zawsze nadąża za ambicjami.

Objawy: ból głowy, nudności, zawroty

Pierwsza oznaka? Ból głowy tak mocny, jakby ktoś postanowił urządzić tam dyskotekę bez naszej zgody. Do tego dochodzą mdłości – i nie mówię tu o wrażeniach po intensywnym festiwalu jedzenia ulicznego w Limie. Okazjonalnie zaliczysz też zawroty głowy prosto z karuzeli. Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z chorobą wysokościową w Cusco – człowiek marzy tylko o porządnej dawce tlenu.

  • Ból głowy: Można sięgnąć po miejscowe peruwiańskie środki jak coca tea.
  • Nudności: Coca candy za kilka soli (ok. 5 PLN) potrafią mimo wszystko trochę podnieść morale.
  • Zawroty: Aklimatyzacja to klucz – nie biegaj po schodach Inków na sam początek.

Najbardziej dotknięte: Cusco i La Paz

Jeżeli planujesz wizytę w takich miastach jak Cusco czy La Paz, to miej na uwadze swoje płuca. Cusco leży na wysokości 3400 m n.p.m., a La Paz jeszcze wyżej - około 3650 m n.p.m., więc nie ma żartów! Koleżanka raz próbowała tutaj robić zakupy zaraz po przyjeździe i skończyło się na wyścigu do toalety zamiast do kasy.

Na szczęście lokalne apteki są przygotowane na turystów z niżej położonych rejonów świata i chętnie sprzedadzą ci tabletki lub inne cudowne specyfiki za całkiem przyzwoitą cenę – coś koło 20-30 PLN. Warto pamiętać o zasadzie "powoli do celu" – jeden dzień spokojniejszy tempem relaksacyjnego niedzielnego spaceru może oszczędzić wielu problemów.

Objawy i wczesne oznaki

Choroba wysokościowa to temat, którego lepiej nie lekceważyć. Ostre objawy mogą pojawić się nagle, już po 6-12 godzinach od momentu, kiedy zaczniemy wspinać się w górę. Wyobraź sobie, że właśnie dotarłeś do Cuzco. Elegancko rozkładasz się w hotelowym lobby, a tu nagle głowa ci pęka jakbyś przesadził z lokalnym trunkiem dzień wcześniej. Tu nagle przychodzi ten moment refleksji - czy to lekkie pójście na całość w barze za rogiem, czy może jednak przekroczenie 3000 metrów nad poziomem morza?

Monitorowanie nasilenia objawów to podstawa. Ból głowy i brak apetytu to sygnały alarmowe, które powinny wzbudzić Twoją czujność. Pamiętasz ten czas, kiedy jedzenie było Twoją ulubioną formą spędzania czasu? No cóż, na wysokości apetyt może być zupełnie obcym gościem. Byłem kiedyś w La Paz, siedząc przed talerzem cudownie aromatycznych empanad i myślałem tylko o tym, żeby zasnąć. Jeśli znasz ten stan — czas na alarm! Szukaj pomocy medycznej zanim sytuacja stanie się zbyt poważna.

W skrajnych przypadkach ataksja

Teraz o czymś poważniejszym — w skrajnych przypadkach choroba wysokościowa powoduje ataksję. No dobrze, co z tym zrobić? Ataksja to problem z koordynacją ruchową; człowiek wygląda trochę jak parodia rekina żonglującego piłkami na rowerze jednokołowym — ciało idzie w jedną stronę a nogi jakby miały własny plan. Jeśli dotknie cię taki los — natychmiast szukaj pomocy lekarskiej! W Peru i Boliwii znajdziesz kliniki oferujące pomoc już za równowartość około 100 PLN. Zawsze warto wiedzieć gdzie najbliższa klinika jest umiejscowiona.

Leki dostępne w regionie

mountain with a hiker in the Andes
mountain with a hiker in the Andes

Dihydroergotamina - magiczne pigułki z apteczki Inków

Czy ktoś wspominał, że Peru to nie tylko oaza turystów żądnych Machu Picchu, ale też mała farmaceutyczna mekka? Jeśli kręci Ci się w głowie bardziej niż zwykle, możesz odwiedzić miejscową aptekę i zapytać o dihydroergotaminę. To coś jak polski Panadol na sterydach. Za około 30 PLN za opakowanie dostaniesz lek, który pomoże przetrwać wysokie pułapy Andów bez omdleń. Apteki znajdziesz praktycznie na każdym rogu Cuzco czy La Paz, chociaż polecam odwiedzić te większe jak Botica Inkafarma — tam przynajmniej personel czasem mówi po angielsku. Uwaga: w poniedziałki mogą być tłumy, bo przecież kto lubi poniedziałki?

Coca tea - filiżanka z liściem na dobry początek dnia

Śniadanie mistrzów? Dla wielu lokalnych mieszkańców jest to filiżanka herbaty z liści koki. Tak, dobrze czytasz! Coca tea kosztuje około 5 PLN za filiżankę i działa cuda na przemianę materii i ogólne samopoczucie na wysokościach. Można ją kupić wszędzie - od maleńkich stoisk przy ulicy po ekskluzywne kawiarnie w sercu Limy. Jeżeli planujesz spróbować tego cudownego trunku, upewnij się, że nie jesteś na diecie detoksykacyjnej — kawa z dodatkiem koki może dodać trochę kolorytu Twojej wizji świata.

Tlen transportowy - oddychaj pełną piersią albo przynajmniej próbuj

Miałem raz taką przygodę na szczycie Colca Canyon — tchu brakło mi szybciej niż pieniędzy w kieszeni. Na szczęście istnieje coś takiego jak tlen transportowy dla tych, którzy czują się jak ryba bez wody na dużych wysokościach. Sesja z butlą tlenu to koszt od 100 PLN do nawet 200 PLN za godzinę zależnie od lokalizacji i renomy placówki. Szpitale i większe hotele zwykle oferują tę usługę. Może nie jest najtańsza opcja (a już napewno nie odprężająca), ale pozwala zobaczyć więcej niż plecy swojego przewodnika podczas wspinaczki!

PozycjaCena
Soroche Pills35 PLN
Coca Tea (herbatka z liści koki)10 PLN
Acetazolamide (Diuramid)60 PLN
Ibuprofen15 PLN
Paracetamol12 PLN
Tlen w puszce (Oxygen Canisters)100 PLN

Naturalne sposoby radzenia sobie z chorobą

Liście koki – tradycyjnie żute przez mieszkańców Andów

Dzięki, koka! Może nie zamienisz się w superbohatera, ale te liście pomogą Ci przetrwać wysokościowy zawrót głowy. W Peru i Boliwii, żucie liści koki to jak picie porannej kawy – coś naturalnego i codziennego. Możesz je kupić praktycznie na każdym rogu ulicy za parę groszy, zazwyczaj płacąc około 10-20 PLN za woreczek. Niby drobnostka, ale potrafi zdziałać cuda! Ważne, żeby pamiętać: to legalne tam na miejscu. A przy okazji – wypluwaj fusy! Wiem z doświadczenia, że połknięcie tego nie jest najlepszym pomysłem.

Powolna aklimatyzacja – klucz do sukcesu

Słyszałeś o maratonach? To w pewnym sensie będzie Twój osobisty bieg na wysokości. Zasada numer jeden: powoli do przodu! Daj sobie czas na aklimatyzację; planuj kilka dni stopniowego wspinania się, zanim zaatakujesz szczyty jak np. lodowaty Cusco czy La Paz. No cóż... wciskanie gazu do dechy to może dobra taktyka w Formule 1, ale nie tutaj. Poświęcenie kilku dni na adaptację pomoże ciału oswoić się z nowymi warunkami i uniknąć „buziaka” od choroby wysokościowej.

Unikaj alkoholu i ciężkostrawnych potraw

Tak wiem... piwo kosztuje grosze! Ale teraz jesteśmy tu dla zdrowia, nie dla zachłystywania się lokalnym bimbrem. Alkohol odwodni Cię i sprawi, że będziesz bardziej podatny na objawy choroby wysokościowej. A co z lokalnymi przysmakami? Oczywiście spróbujcie ich – ale spokojnie! Unikaj tłustych dań typu cuy (tak, świnka morska), a postaw raczej na lekkie posiłki i dużą ilość wody. Naprawdę nie chcesz przechodzić przez męki bólu brzucha na 3500 metrów nad poziomem morza.

Gdzie szukać pomocy medycznej?

Klinika Anglo Americana w Limie

Jeśli znajdziesz się w peruwiańskiej Limie, a dopadnie cię choroba wysokościowa, to masz szczęście. Klinika Anglo Americana to miejsce znane z dobrych opinii wśród podróżników oraz miejscowych. Wizyta kosztuje co najmniej 200 PLN, więc portfel może trochę zaboleć, ale warto pamiętać, że zdrowie jest najważniejsze — zwłaszcza, gdy mówimy o oddychaniu!

Klinikę znajdziesz pod adresem Alfredo Salazar 350-356, San Isidro, Lima 15073. Czynna jest całą dobę przez 7 dni w tygodniu. Możesz tam dotrzeć bez problemu taksówką czy Uberem. Ja sam kiedyś tam trafiłem i muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem profesjonalizmu (nawet jeśli mój hiszpański pozostawia wiele do życzenia).

Hospital Arco Iris w La Paz

Hospitale Arco Iris to miejsce dla tych, którzy mogą liczyć na mniej zasobny budżet podczas pobytu w Boliwii. Oferują tanie usługi podstawowe za niecałe 100 PLN. Trzeba jednak uważać na tłumy i uzbroić się w cierpliwość — kto jak kto, ale Boliwijczycy nigdzie się nie spieszą!

Szpital znajduje się przy Av. 15 de Abril No. 7875 Zona El Kenko, La Paz i jest otwarty całą dobę. Mimo że wygląda jakby ząb czasu nadgryzł go raz czy dwa (no dobra, może dziesięć razy), można spodziewać się tutaj profesjonalnej opieki.

Apteki w Peru i Boliwii

Zaskakujące jest to, jak dostępne są apteki nawet w najdrobniejszych miasteczkach zarówno Peru jak i Boliwii! Jeśli potrzebujesz coś na szybko na chorobę wysokościową czy inne dolegliwości — śmiało idź do lokalnej apteki po poradę i specyfiki. Jednak uwaga! Jakość leków może różnić się od tych dostępnych u nas.

Kiedy byłem w małej miejscowości Huaráz (Peru) potrzebowałem czegoś na ból głowy spowodowany wysokim ciśnieniem atmosferycznym (tak przynajmniej mi powiedziano). Pani z apteki poleciła mi coś dziwnie brzmiącego i... o dziwo pomogło!

Przygotowanie do podróży na dużą wysokość

boiled coca leaves tea cup
boiled coca leaves tea cup

Zacznij ćwiczyć cardio kilka miesięcy przed wyjazdem

Okej, wiem, że to brzmi jak typowa rada z poradnika zdrowotnego, ale naprawdę nie ma na co czekać. Zamiast marzyć o andyjskich krajobrazach z kanapy, lepiej załóż buty do biegania i ruszaj w trasę. Osobiście polecam jogging albo intensywne spacery po górkach, jeśli masz takie w okolicy.

Cardio przygotuje twoje płuca na niższą ilość tlenu. Nie chcesz przecież wejść na Machu Picchu i patrzeć na wszystko przez mroczki przed oczami. Pamiętam jak zaczynałem się męczyć już przy pierwszym wzniesieniu... A mówią, że sport to zdrowie!

Upewnij się co do ubezpieczenia zdrowotnego obejmującego wysokość

Kto by pomyślał, że najgorszą pamiątką z Peru może być gigantyczny rachunek za opiekę medyczną! Dlatego zanim będziesz pakować plecak, skontaktuj się ze swoim ubezpieczycielem internetowo albo telefonicznie. Lepiej znać szczegóły wcześniej niż dowiadywać się o ograniczeniach polisy podczas hucznego festiwalu w La Paz.

Koszty ratownictwa medycznego potrafią przyprawić o zawrót głowy – i to nie od rzadkiego powietrza! Przykładowo, rozszerzona polisa kosztuje około 200 PLN miesięcznie. Och, ten cudowny dreszczyk emocji związany z rozmowami z call center...

Planuj czas na aklimatyzację – min. 2 dni przed trekkingiem

Początkujący podróżnicy często ignorują ten punkt. Ja też kiedyś myślałem, że dam radę bez aklimatyzacji i... ended up spending pierwszy dzień kablując nad termosem z herbatą miętową. Serio, każdy dzień odpoczynku więcej może uratować twoje wakacje.

  • Dzień pierwszy: Zrelaksuj się w Cuzco czy Puno – skorzystaj ze spacerów po lokalnych targach (do 10 PLN za rękodzieło!), próbując różnych owoców egzotycznych.
  • Dzień drugi: Planuj krótsze wyprawy lub odwiedź muzeum – umówmy się: inkaskie historie są świetne przy łagodniejszym tempie serca.

Pomyśl tylko: dodatkowe dwa dni mogą zapewnić ci pełen energii trekking po zapierających dech szlakach bez potrzeby czucia się jak członek klubu mdłości! Ach te radykały! Lepiej dmuchać na zimne.

Koszty związane z chorobą wysokościową w podróży

Pieniądze to nie wszystko, ale jak się złapie chorobę wysokościową, to można odczuć potrzebę ich wydawania. Zacznijmy od leków OTC (czyli takich, które kupisz bez recepty). Średnio musisz liczyć się z wydatkiem rzędu 50 PLN na tydzień terapii. Apteki na szczęście znajdziesz niemal na każdym rogu w większych miastach Peru i Boliwii. Z mojego doświadczenia wynika, że warto mieć ze sobą ibuprofen czy paracetamol, które potrafią ulżyć w bólu głowy.

Koszt wizyt lekarskich

Co się stanie, jeśli leki OTC nie pomogą? Cóż, wtedy trzeba udać się do lekarza. Tutaj koszty mogą być bardziej zróżnicowane – średnio 150-500 PLN zależnie od lokalizacji i kliniki. W Limie za wizytę zapłacimy mniej niż w Cuzco czy La Paz. Mała rada: zwracaj uwagę na godziny otwarcia klinik, bo mogą zamykać wcześniej niż się spodziewasz. Znalazłem to na własnej skórze, kiedy niemal całe miasto było zamknięte na sjestę!

Pakiety ubezpieczeniowe

Zawsze mądry po szkodzie – przezorny przed wyjazdem! Przed wyprawą warto zastanowić się nad odpowiednim ubezpieczeniem zdrowotnym. Znajdziesz pakiety zaczynające się już od około 300 PLN. Lepiej mieć takie zabezpieczenie i spać spokojnie wiedząc, że jesteś przygotowany na każdą ewentualność. Osobiście polecam porównanie różnych ofert online i dokładne przeczytanie co faktycznie obejmuje polisa.

Podczas planowania swojej podróży weź pod uwagę te koszta – bo jak mawia przysłowie: lepiej dmuchać na zimne niż płacić za gorące! A tym bardziej na tych wysokościach!

Infografika przetrwania - budżet walki z chorobą wysokosciową

1. Leki na wysokość: Ile to kosztuje?

W regionie andyjskim, dostaniesz różne leki bez recepty, które pomogą ci z chorobą wysokościową. Najczęściej polecany jest Diamox (acetazolamid), który w lokalnych aptekach kupisz za około 50-70 PLN za opakowanie. Z mojego doświadczenia - nie ma co oszczędzać, bo migrena na wysokości 4000 metrów to próba charakteru. Lepiej mieć ze sobą zapas tabletek niż męczyć się parę dni.

2. Naturalna alternatywa: Tanio i skutecznie?

Dla tych z was, którzy wolą naturalne metody - liście koki są tanim rozwiązaniem. Nie bójcie się - nie będą testować was na zawartość narkotyków na granicy! Żucie liści (takie lokalne gumy balonowe) czy picie herbaty z koki potrafią naprawdę ulżyć. Możesz je kupić za dosłownie kilka soli (około 5 PLN) w każdym sklepiku w Cusco czy La Paz. Osobiście polecam - poczułem różnicę już po pierwszej filiżance.

3. Pomoc medyczna: Wszystko ma swoją cenę

Jeśli objawy się nasilają, czas szukać pomocy medycznej. W miastach takich jak La Paz funkcjonują kliniki dla turystów - przykładowo Clinica del Sur (adres: Av. Sánchez Lima 2584) przyjmuje od poniedziałku do piątku od 8:00 do 18:00. Ceny konsultacji zaczynają się od około 100 PLN, ale warto mieć ubezpieczenie podróżne – inaczej rachunek może boleć bardziej niż sama choroba.

4. Przygotowanie do podróży: Koszty wyższe niż myślisz

Zanim wyruszycie w te wysokie rejony, dobrze się przygotujcie – i emocjonalnie, i finansowo! Dzień aklimatyzacji to często konieczność, więc zaplanuj dodatkowy nocleg przed wyprawą i szykuj portfel na minimum 100-150 PLN za nocleg w przeciętnej jakości hotelu lub hostelu.

Konieczne mogą być też zakupy przed podróżą – cieplejsze ubrania czy dodatkowe przekąski energetyczne potrafią wciągnąć kolejne sto złotych z kieszeni.\

KategoriaBudżetowoŚrednioKomfortowo
Noclegi40 PLN100 PLN200 PLN
Jedzenie i napoje30 PLN70 PLN150 PLN
Transport lokalny10 PLN30 PLN60 PLN
Leki i środki zapobiegawcze na chorobę wysokościową20 PLN50 PLN100 PLN
Atrakcje turystyczne i bilety wstępu20 PLN60 PLN120 PLN
Ubezpieczenie podróżne (z opcją wysokościową)5 PLN15 PLN25 PLN
Pamiątki i zakupy lokalne10 PLN30 PLN80 PLN

Najczęściej zadawane pytania

Jak zaplanować wizytę w wysokich miastach jak Cusco?

Zapewnij sobie aklimatyzację. Po przybyciu odpocznij przez kilka godzin lub dni, zanim zaczniesz intensywne zwiedzanie.

Jakie są koszty leczenia choroby wysokościowej w podróży?

Lokalne apteki oferują tabletki i specyfiki za około 20-30 PLN. Coca candy to koszt kilku soli (ok. 5 PLN).

Czy podróż do miast na dużych wysokościach jest bezpieczna?

Tak, ale wymaga ostrożności. Ważna jest aklimatyzacja i unikanie nadmiernego wysiłku fizycznego na początku wizyty.

Jak najlepiej dotrzeć do Cusco czy La Paz?

Najszybszą opcją jest przelot samolotem lokalnych linii lotniczych. Alternatywą są długodystansowe autobusy.

Jakie potrawy warto spróbować na dużej wysokości?

Warto skosztować lokalnych specjałów jak ceviche czy papa a la huancaína. Unikaj ciężkich posiłków na początek pobytu.


Komentarze:

Ocena
użytkowników:
0
Spis treści

Akceptuje politykę prywatności i ciasteczka na stronie które zostały opisane w pod adresem https://triptime.pl/polityka-prywatnosci