TAG: #peru

3

Ruszając do Peru, moje serce biło jak szalone na myśl o Machu Picchu. Pomyślałam, że skoro jestem w stanie zrobić zakupy w Ikei bez mapy, to i tutaj dam sobie radę bez agencji! Oto jak udało mi się to zorganizować samodzielnie.

Na początek trzeba złapać pociąg z Ollantaytambo do Aguas Calientes — miasta bramy do Machu Picchu. Nie ma co się czarować, bilety na pociąg nie są najtańsze, ale przecież żyje się raz! Warto je kupić wcześniej online — coś jak rezerwacja miejsca na ulubionej kanapie przed Netflixem (#pociagdomachupicchu).

Noclegi? Jeśli komary nie są twoimi najlepszymi przyjaciółmi, to polecam poszukać czegoś solidnego w Aguas Calientes. Zatrzymałam się w małym hostelu blisko rzeki Urubamby — szum wody sprawił, że śniło mi się jezioro Titicaca (#noclegiaquascalientes).

Jedzenie? Świeżo wyciskane soki i ceviche — tego nie można przegapić! Upewnijcie się tylko, że macie wystarczająco dużo soczków na drogę powrotną.

Wchodząc na Machu Picchu warto pamiętać o bilecie wcześniej zakupionym online, bo byłoby głupio wdrapać się tam bez niego. Poza tym pamiętajcie o kremie z filtrem i mżawce radości nad ruinami Inków!

Podsumowując: samotna wyprawa do Machu Picchu była jak zdanie egzaminu na prawo jazdy – trochę stresująca, ale satysfakcja gwarantowana!

Zastanawiam się teraz nad kolejnymi peruwiańskimi szlakami. Może ktoś z Was robił podobną przygodę? Jakie inne atrakcje byście polecili poza klasykami?

Bieszczady i okolice - co warto zobaczyć


Bartek_90, dzięki za wskazówki! Tak się składa, że planuję wyprawę do Peru na przyszły rok i Twoje porady jak znalazł. Wiem, że piszą o Świętej Dolinie Inków, ale czy ktoś zwiedzał Rainbow Mountain? Podobno widoki jak z innej planety, choć słyszałem też, że wysokość daje w kość. No i jeszcze nie mogę się doczekać spróbowania prawdziwego chicha morada. Czy ktoś wie, gdzie najlepiej zamawiają taką peruwiańską ucztę w Cusco? #PeruAdventure

4

Jak tam do cholery dotrzeć do Machu Picchu bez agencji turystycznej? Takie pytanie zadałem sobie, siedząc w Limie nad pysznym pisco sour. Po pierwsze: Cusco. Lepiej przyzwyczaić się do wysokości i zjeść ceviche niż mdleć na szlaku. Z stamtąd łap busem do Ollantaytambo — tam numerem jeden jest podróż pociągiem Perurail (choć nie tania, trzeba przyznać), ale jeśli lubisz wyzwania - odważ się na trekking szlakiem Inca Jungle lub Salkantay. Pamiętaj o Aguas Calientes - to tylko przystanek noclegowy, ale śniadania serwują lepsze niż szwedzki stół! #peru #machupicchu #inkatrail #trekkingnaperu

Celujesz w budżetowy pobyt? Lokalne jadłodajnie oferują menu del día za grosze – nigdy nie wiesz, co dostaniesz, ale zawsze smakuje! Warto rezerwować bilety do Machu Picchu online z wyprzedzeniem — unikniesz tłoku i oszczędzisz sobie nerwów.

A teraz pytanie dla was: jakie jeszcze ukryte perły Peru polecacie zobaczyć po drodze? Podzielcie się swoimi sekretami! Może coś zbliżonego jak Bieszczady i okolice - co warto zobaczyć?


Akceptuje politykę prywatności i ciasteczka na stronie które zostały opisane w pod adresem https://triptime.pl/polityka-prywatnosci