Takiej podróży jeszcze nie miałem! Ląduję w Chorwacji i biję się z myślami, które miasto wybrać na intensywny tydzień zwiedzania: Dubrownik czy Split? Dubrownik kusi mnie swoim starożytnym urokiem, kto by nie chciał poczuć się jak filmowy król na murach tej wspaniałej twierdzy. Ale potem myślę o Splicie, gdzie można eksplorować ruiny pałacu Dioklecjana i napić się kawy z widokiem na Adriatyk.
No i są te plaże! Słyszałem plotki, że dubrownickie Banje to nie tylko miejsce dla celebrytów, ale też zwykłych śmiertelników jak ja. Z drugiej strony Split ponoć ma swoje Bačvice, które podobno przyciągają amatorów piasku i wieczornego picia rakii pod rozgwieżdżonym niebem.
A propos gwiazd - czy ktoś z was słyszał o historii ze skorpionami w Chorwacji? Podobno to mit, ale zawsze warto zajrzeć do czy ten mit o skorpionach to prawda.
Co wybrać? Czy ktoś z was miał podobny dylemat i może podzielić się swoimi doświadczeniami?