Czy kiedykolwiek widzieliście widok, który sprawił, że zaniemówiliście? Tak właśnie czułem się, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zatokę Ha Long w Wietnamie. Te fantastyczne wapienne formacje wystające z wody niczym plener filmowy sprawiają, że człowiek ma ochotę stanąć i podziwiać bez końca. Ale to nie jedyna zatoka, która zrobiła na mnie takie wrażenie!
Podczas mojej podróży do Wietnamu znalazłem się również w Bai Tu Long Bay – mniej znanej siostrze Ha Long. To jakby odkrywać sekretną plażę; jest bardziej spokojna i zdecydowanie mniej turystyczna, co daje poczucie bycia odkrywcą! Łódki tam to małe arcydzieła sztuki na wodzie – każda inna, kolorowa i pełna lokalnego uroku.
Z kolei Lan Ha Bay ukrywa prawdziwą perłę: wyspę Cát Bà. To miejsce to raj dla miłośników kajakarstwa – wiosłowanie po krystalicznie czystej wodzie pomiędzy wapiennymi wyspami zapiera dech w piersiach! Zresztą sam GPS byłby zagubiony z zachwytu. Może jeśli planujecie podróż tam, warto rozważyć wynajem skutera na wyspie Cát Bà; niezła frajda przy objeżdżaniu zakamarków tego raju.
A teraz pytanie do was: jaka zatoka lub wyspa była dla was absolutnym hitem podczas wizyty w Wietnamie? Może macie swoje ukryte skarby? Chętnie posłucham o innych miejscach, które warto odwiedzić w tym wyjątkowym kraju!
#Wietnam #ZatokaHaLong #BaiTuLongBay #LanHaBay
Hej Asia! Jeśli chodzi o Wietnam, to dla mnie totalnym hitem była wyspa Phú Quốc. Komuś, kto szuka cichego zakątka, polecam plażę Sao Beach – mniej ludzi i można się tam naprawdę zrelaksować. A co do jedzenia: spróbuj banh mi w małej knajpce Bánh Mì Huỳnh Hoa w Ho Chi Minh – kolejki długie, ale te kanapki to mistrzostwo świata! Jeszcze jedno: koniecznie zaopatrz się w repelent na komary, bo choć widoki są piękne, te małe potwory potrafią dać się we znaki. #PhuQuoc