Podróżując po Europie, trafiłem do Prowansji, a konkretnie do Cavaillon, gdzie próbowałem znaleźć idealny moment na podziwianie lawendowych pól. Wydawało mi się, że jestem przygotowany, ale nie przewidziałem kaprysów natury i lokalnego klimatu. Szukając odpowiedzi, kiedy najlepiej podziwiać te fioletowe cuda, dowiedziałem się, że sezon zaczyna się w czerwcu i trwa do połowy sierpnia. Najbardziej intensywny zapach unosi się w powietrzu na początku lipca.
Pierwszego dnia trafiłem do słynnej Abbaye de Senanque niedaleko Gordes. Widok opactwa otoczonego lawendą to coś, czego nie zapomnę. Bilet wstępu kosztował 9€, czyli około 40 PLN. Co ciekawe, trudno tam o tłumy rano — od 9:00 można spokojnie robić zdjęcia bez przepychania się przez turystów.
Polecam też wybrać się do Sault — mniej turystyczne niż Valensole, ale równie czarujące. Jeśli jedziesz samochodem z Avignon, to droga D943 oferuje spektakularne widoki; warto zrobić przystanek przy każdej możliwej zatoczce na zdjęcia.
Transport to kluczowy element planu — jeśli podróżujesz z Polski samolotem, najłatwiej dotrzeć przez Marsylię lub Niceę i dalej wynająć auto (koszt wynajmu od 30€ za dzień). Z lotniska w Marsylii do Cavaillon kursują autobusy kilka razy dziennie za około 10€ (45 PLN).
Co zabrać? Koniecznie okulary przeciwsłoneczne i kapelusz — słońce potrafi być bezlitosne! Nie zapomnij aparatu z dobrą baterią; pamiętajcie o ładowarce z adapterem (gniazda typu E).
Na obiad polecam małą knajpkę Le Jardin du Quai w Isle-sur-la-Sorgue — zestaw lunchowy z pyszną sałatką nicoise i lampką lokalnego rosé kosztował mnie około 20€ (90 PLN), a klimat miejsca jest niepowtarzalny.
Pytanie dla was: jakie są wasze ulubione miejsca na lawendową przygodę w Prowansji? Może jest jeszcze jakaś mniej znana miejscówka godna uwagi?
A ja mam trochę inne doświadczenia z Prowansji! Jeśli szukacie mniej obleganego miejsca niż Abbaye de Senanque, polecam Senas. To małe miasteczko, między Cavaillon a Salon-de-Provence, gdzie można znaleźć kilka uroczych pól lawendy bez tłumów turystów. Co do jedzenia — Le Jardin du Quai brzmi fajnie, ale jeśli będziecie w okolicach Aix-en-Provence, koniecznie spróbujcie restauracji Le Formal przy 32 Rue Espariat. Ich menu degustacyjne za około 45€ jest warte każdej złotówki. A jako alternatywę dla wynajmu auta z Marsylii, warto rozważyć BlaBlaCar — taniej i czasem szybciej. I jeszcze jedno — nie zapomnijcie sprayu na komary! Latem te małe potworki potrafią być uporczywe. #ProwansjaBezFiltra